Nie potrafiłaby się nawet ubrać sama rano. Krystian nie może zabrać jej do Berlina. Zresztą on nie ma tam nawet mieszkania. Gdy wraca, to mieszka albo u przyjaciółki, albo w hotelu. Andreas nie wróci dla niej z Dubaju. Cieszy się, gdy zadzwoni do niej w dniu urodzin. Swoich urodzin. O jej urodzinach nie pamięta.
Jesteśmy razem trzy lata. Ludzie, których niewiele znam, złożyli mi życzenia, a osoba, która powinna zrobić to pierwsza w ogóle o nich zapomniała... Do tej pory nie napisał mi nawet głupiego SMSa: "Sto lat".... Jest mi baaardzo przykro Czy którejś z Was tez się to zdarzyło? Chciałabym, żeby wiedział, że jest mi przykro... ale nie będę mu przecież przypominać... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-12-21 23:22 przez aramanda. Moze planuje jakąs niespodzianke . Mój w tamtym roku złozył mi przez nk (smieszne jak dla mnie ) bo sie troche posprzeczalismy wczesniej . moze zapomnial kazdemu sie zdarza mój facet też niema głowy do datjakbym mu nie przypominala to by tez raczej nie zapamietał oj faceci to nie mają głowy do datJa jestem z moim niecałe 8 lat i on zawsze pyta,,to kiedy my mamy tą rocznice?"A jeśli chodzi o urodziny to ja sama zawsze juz tydzień przed zacieszam się że mam i mu przypominam hehe On i niespodzianka? Ostatni raz dostałam od niego kwiatka 1,5 roku temu... tulipana ;] może coś dla Cibie szykuje specjalnego ? Nie ma co się odrazu zamartwiać to dogryź mu jutro oj ja bym chyba ryczała w poduche cały wieczór przy dobrym winku.. a następnego dnia oznajmiła, że chyba mam urodzinowego kaca u mnie nie zdazylo sie by zapomnial, ale za to czesto mylil date urodzin z imieninami ;P bo 26 lipca mam imieniny, a 27 sierpnia ur Faceci nie mają głowy, aczkolwiek mój zawsze pamięta .. ZA to ja raz walnęłam gafe i dodałam mu rok ;/ up Ja też mam dziś urodziny, a więc Składam Ci wszystkiego naaajlepszego ; )). A co do tematu to może to taka niespodzianka, kto wie . Ja ze swoim facetem jestem już 5 lat- no i niestety osobnik ten kompletnie nie ma pamięci do dat .... Na początku przejmowałam się tak samo jak Ty ... ale po dwóch takich zdarzeniach, przechwyciłam Jego komórkę i wpisałam mu notkę w kalendarz - "za dwa dni urodziny Twojej kobiety", a w dzień urodzin - alarm również z przypomnieniem z samego rana - to juz dzisiaj Od tamtej pory nie ma takiej opcji żeby zapomniał hehehe mówią, że faceci nie mają głowy do takich rzeczy, ale ja akurat też nie daty urodzin muszę sobie zapisywać w telefonie, żeby tego dnia mi przypominał o złożeniu życzeń jedyną datę jaką znam, to data moich urodzin hehehe ;D no ale wyobrażam sobie, że Ci przykro.. jak jest zapominalski (jak ja) to mógł sobie wywiesić kilka dni przed na ścianie wielką kartkę z napisem "tego i tego dnia moja dziewczyna ma urodziny" i na czerwono takie rzeczy się zdarzają każdemu, nikt nie jest idealny, no nie..? ja bym mu nie przypomniała o swoich urodzinach ani dziś ani jutro ani w ogóle.. jak sobie przypomni np. za tydzień to zobaczysz jak głupio mu sie zrobi i będziesz miała od niego najlepsze spóźnione urodziny ever hehe ja kiedyś zapomniałam o urodzinach przyjaciółki.. i przypomniało mi się po miesiącu.. nie pytajcie, jak było mi głupio.. Przynam - byloby mi przykro i pewnie teraz ryczałabym do poduszki. Lub też znając mnie - dawno już bym mu sie przypomniała i strzeliła tzw. focha. Ale może być tak, że specjalnie czeka do ostatniej sekundy? No, ale znowu świadomie Cie tak męczyc... A może cos sie stało? CytatxMadziulkaax Ja też mam dziś urodziny, a więc Składam Ci wszystkiego naaajlepszego ; )). A co do tematu to może to taka niespodzianka, kto wie . Wzajemnie, wszystkiego NAJ ;* Jeżeli by planował niespodziankę to raczej zorganizowałby ja dzisiaj... ja cały dzień byłam w domu, a mieszkamy od siebie 5km... Mógł chociaz do mnie przyjechać.... Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Wisienką na torcie było to, że gdy celowo spytałam wieczorem, czy zapomniała o moich urodzinach, bo żadnych życzeń nie dostałam od niej, to powiedziała, że "przecież na facebooku napisałam ci 100 lat". Zacytuję jeszcze jedno z jej ulubionych zdań: "Może oderwiesz się od tego facebooka, jedzenie to ci z niego wyskakuje?". 12 sierpień – dzień urodzin Czarusia. Jednak dla domowników mijał zwyczajnie – jak każdy inny tego pięknego i ciepłego lata. Od samego rana Czaruś czekał na reakcję dziadków i Celinki na jego urodziny. Miał wrażenie, że nikt go nie zauważa i że wszyscy zapomnieli o jego święcie. Snuł się po domu ze smutna miną nie ukrywając rozczarowania. Nie mógł uwierzyć, że nikt nie pamięta. Dzień mijał spokojne. Czarek zjadł śniadanie i jak co dzień spędzał czas w sadzie dziadka. Towarzystwa dotrzymywał mu wierny kundelek –Burek. – Wiesz Burku, że nikt nie pamięta o moich urodzinach – powiedział zasmucony Czaruś wierząc, że poczciwy kundelek rozumie jego słowa. Burek zamerdał radośnie ogonem i podając w pysku patyk, czekał aż chłopczyk pobawi się z nim w aportowanie. Chłopczyk podpierając ręką bródkę rysował na ziemi patykiem kółka siedząc obok huśtawki. Tymczasem w domu Czarusia trwały przygotowania do urodzin –niespodzianki chłopczyka. Wszyscy biegali jak poparzeni, że zdążyć wszystko przygotować aż Czaruś przyjdzie do domu. Babcia przygotowywała potrawy, dziadziuś pompował balony, a Celinka wyglądała na gości i pilnowała, żeby Czaruś nikogo nie zauważył. Tort na urodziny chłopczyka był o smaku czekoladowym, na wierzchu miał bitą śmietanę i ozdobiony był wiśniami. – na pewno będzie smakował mojemu wnusiowi – powiedziała do siebie zachwycona babcia. Cały pokój ozdobiony był różnokolorowymi balonami, wisiały serpentyny a na stole leżały prezenty. Kiedy wszystko było już gotowe i pojawili się pierwsi gości. Celinka pobiegła do sadu dziadka wołając Czarusia na obiad. – Czarusiu, Czarusiu, chodź na obiad, babcia Cię woła – wykrzyczała dziewczynka stojąc na skraju sadu. – Nie jestem głodny! – odpowiedział Czaruś. Tylko Burek ucieszył się na widok dziewczynki i chwytając patyk w puszcze pobiega w stronę Celinki. Celinka wzięła patyk do ręki i wolnym krokiem rzucając patyk Burkowi szła w stronę brata. – No chodź! – krzyknęła z oddala – Babcia zrobiła Twoje ulubione naleśniki. – dodała zdezorientowana. – nie mam ochoty na naleśniki, nie jestem głodny – odpowiedział uparty chłopczyk. – jak nie przyjdziesz to zjem wszystkie – powiedziała i odwracając się ruszyła w stronę domu. Czarek posiedział jeszcze przez chwilę i po krótkim namyśle ruszył za siostrą. Widząc to, Celinka przyśpieszyła, żeby zdążyć poinformować wszystkich o zbliżającym się Czarusiu. – idzie, idzie! – krzyknęła wbiegając do domu. Wszyscy stanęli na swoich miejscach i kiedy tylko Czarek pojawił się w progu drzwi równo i głośno zaczęli śpiewać „Sto lat, Sto lat…”. Na twarzy zaskoczonego Czarusia pojawił się szeroki uśmiech, nie spodziewał się, że rodzina przygotowała dla niego taką niespodzianką. Przyjechali kuzyni, ciocie i wujkowie, przyszli koledzy z klasy. Wszyscy mieli na sobie kolorowe czapeczki a rękach trzymali prezenty. Ciesząc się ogromnie, Czaruś zajadał się pysznym tortem przygotowanym przez babcię Marylkę. Dziadek podniósł wnuczka wysoko huśtając go 8 razy – tyle bowiem Czaruś kończył lat.
Może nie pamięta o moich urodzinach. added by jeedrek, January 23, 2015 #40565 Perhaps she doesn't remember my birthday. linked by jeedrek, January 23, 2015.
Zachowanie pokoju na świecie to jeden z 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju. Czy o konflikcie i pokoju można rozmawiać z tak małymi dziećmi? Uważamy, że można, a nawet trzeba. Lepiej, żeby dziecko na temat konfliktu, wojny i „niepokojów” na świecie dowiedziało się od nas, niż stworzyło swoje wyobrażenia na podstawie wiadomości i „zabaw w wojnę na podwórku”. Zachęcamy do przeczytania tej bajki i porozmawiania z dzieckiem na temat tego, dlaczego tak ważne jest, by zachować pokój na świecie. Minęło już kilka tygodni od ostatniego spotkania Poli, Toli i Urwisa. Pies z kotką bawili się ze sobą często, ale nie zaglądali na polanę. Tego dnia postanowili jednak, że odwiedzą dawno niewidzianą koleżankę. – Hu, hu, hu! Jak się cieszę, że jesteście! – usłyszeli nagle znajomy głos tuż nad swoimi głowami. – Dlaczego nie było Was tak długo? – Pola, nie czekając na odpowiedź, sfrunęła z gałęzi drzewa i stanęła naprzeciwko przyjaciół. – Cudownie się składa, że jesteście! Lecę dziś na Ukrainę, do Donbasu, do mojego kuzyna, którego poznaliście u Babci Amalii. Pietia obchodzi dzisiaj 12. urodziny! Ponieważ w Donbasie od dawna trwa konflikt i zamknięto wiele sklepów, na pewno nikt nie przygotuje dla niego tortu. Upiekłam go sama i pomyślałam, że moglibyśmy go wręczyć solenizantowi. Na pewno się ucieszy, jeśli i Wy przybędziecie – dodała Pola, a mówiąc to, podfrunęła do drzewa i zza konara wysunęła pięknie udekorowany malinami i jagodami tort. – Ojej… – zamruczała kotka z przejęcia. – To najpiękniejszy tort, jaki w życiu widziałam! – Jak na sowę… nie jest najgorszy – potwierdził Urwis, przekomarzając się z przyjaciółkami. – Phi! Założę się, że nie zrobiłbyś lepszego – odparowała Pola, wzruszając ramionami. – To co? Lecicie ze mną czy nie? – spytała niezrażona komentarzem. Zanim jednak Tola czy Urwis zdołali zareagować, Pola chwyciła magiczny kompas, przykryła skrzydłem tort oraz przyjaciół i wyrecytowała tajemniczą formułkę. – „Wszystko, co dobre, wszystko, czego nie znamy, niech pojawi się teraz, bo na to czekamy”… dom Pieti, ulica… 43 – dodała szeptem. W okamgnieniu pojawiła się złocista chmura i, tak jak poprzednio, wszystko zaczęło wirować, a grupka przyjaciół w sekundę znalazła się na Ukrainie, w regionie zwanym Donbasem. – Pola, czy jesteś pewna, że to właściwy adres? – spytał niepewnie Urwis, gdy sówka uniosła skrzydło. Nie trafili do domu kuzyna sówki, lecz znaleźli się na jakiejś zniszczonej ulicy. Wszystkie domy wyglądały tak, jakby przeszło przez nie stado słoni – dziury, wybite szyby, odpadający tynk. Część drzwi frontowych była powyrywana i leżała na ulicy, inne zaś zabito deskami. Na ulicy leżał gruz, cegły i deski. Nie wyglądało to jak miejsce, w którym Pietia mógłby mieszkać… nie wyglądało na to, żeby ktokolwiek mógł… – Pola! – powtórzył głośniej Urwis. – Chyba trafiliśmy pod zły adres – dodał niepewnie. Pola go jednak nie słyszała. Rozglądała się niepewnie, a w końcu wyjęła kartkę papieru, rozwinęła ją i przeczytała na głos „ulica… 34”. – No tak, taaak, zamiast 34, powiedziałam 43! Wypowiadając zaklęcie, pomyliłam numer domu, ale ulica się zgadza… – dodała niepewnie, bardziej do siebie niż do przyjaciół. – Oj, nikt tu dawno nie sprzątał – przerwała chwilę ciszy Tola. – Gdybym ja zostawiła taki bałagan na podwórku, to przez tydzień nikt nie dałby mi nic do jedzenia – stwierdziła kotka. Czyli co, Pietia mieszka kilka domów dalej, tak? Poluniu, pokaż w którą stronę mamy iść, bo nie znam cyferek. Pola bez słowa wskazała dobry kierunek głową. – No to chodźmy! – zawołała Tola i zaczęła przeskakiwać przez przeszkody, zmierzając w kierunku domu o numerze 34. Urwis i Pola popatrzyli na siebie niepewnym wzrokiem, chwycili tort i postanowili pomaszerować za Tolą. Sówka pamiętała, że Pietia wspomniał o jakimś konflikcie, podobno w sklepach brakowało nawet cukru czy jajek. Nie mówił jednak nic, że jego ulica została zupełnie zniszczona. Coś jej tutaj nadal nie pasowało… Troje przyjaciół zdążyło zrobić zaledwie kilka kroków, gdy nagle ze wszystkich stron rozległ się ogromny hałas. – Bum!!! Bam, bam, bam! Buuum!!! – Huk był tak duży, że ściany pobliskich budynków zadrżały, a z okna najwyższego z nich nagle wypadła szyba. – Aaa! Ratunku! Ktoś we mnie rzuca gruzem! Urwis, ratuj! – krzyczała kotka, zasłaniając oczka i kuląc ogonek. Urwis rzucił tort i w ostatniej chwili zdołał złapać Tolę za grzbiet, aby ją przerzucić kilka metrów dalej, z dala od spadających cegieł. – Co się tu dzieje? – spytał już nieco zdenerwowany. – Pola, te huki to nie sztuczne ognie i kapiszony, ale prawdziwe wystrzały czołgów i odgłos karabinów. Chyba pomyliliśmy adresy, lepiej stąd uciekajmy, zanim… – Hej, tutaj! Oszaleliście? Co Wy tutaj robicie?! Chodźcie szybko, zanim ktoś Was zastrzeli! – usłyszeli nagle znany głos. Wszyscy popatrzyli w kierunku dobiegającego głosu i nagle rozpoznali Pietię wychylającego się zza kolejnego budynku. Pola chwyciła ocalałą połowę tortu, a Urwis wrzucił Tolę na barana i w ciągu kilku sekund znaleźli się w domu, który otworzył dla nich Pietia. – Powariowaliście? Jak Wy się tu w ogóle znaleźliście? Co tutaj robicie?! – zapytał zdenerwowany kuzyn Poli. Nie wyglądał na szczęśliwego na ich widok. – No więc… – zaczęła niepewnie Pola – ja chciałam… to znaczy my chcieliśmy zrobić Ci niespodziankę… – Sto lat, sto lat – zaśpiewała nagle Tola – niech żyje żyje naaam! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Pietia! Ja Cię jeszcze nie poznałam, ale wiem, że Ty mnie już kiedyś widziałeś. A to dla Ciebie tort, od Poli – powiedziała dumnie kotka, wskazując ciasto łapką. Dopiero teraz zobaczyła, że tort nie wygląda już tak ładnie. Połowa ciasta została gdzieś w gruzach… – Oj, jeszcze chwilę temu wyglądał trochę lepiej… – powiedziała zmieszana – ale jestem pewna, że będzie tak samo pyszny! Pietia zmieszał się trochę, a Urwis dostrzegł, że zakręciła mu się łezka w oku. – Ojej, спасибі [spasibi]… dziękuję… to naprawdę dla mnie? Ja się po prostu nie spodziewałem, że ktoś pamięta o moich urodzinach! Was też się nie spodziewałem… – powiedział cicho jeszcze bardziej zmieszany. – Przepraszam, że krzyknąłem… – dodał. – Ależ nie ma sprawy! To co, gdzie jest przyjęcie? Gdzie są wszyscy goście? – rzuciła zupełnie beztrosko Tola, powoli przeskakując w stronę jednego z pokoi. – Przyjęcie? Urodzinowe? – niepewnie spytał Pietia. – No tak, urodzinowe. W końcu dziś są Twoje 12. urodziny, prawda? – spytała zadowolona z siebie kotka. Była dumna, że zapamiętała, ile lat kończy Pietia. – Eeee… no… skoro jesteście… – powiedział wreszcie – i skoro jest tort, to przynajmniej poczęstuję Was ciastem – dodał i popatrzył w stronę spłaszczonego placka, który kiedyś był tortem. Weszli do zakurzonego pomieszczenia, które było salonem. Obdrapane ściany z dziurami w środku, a na podłodze sterta cegieł – zupełnie jak na ulicy. Stół co prawda przykryto obrusem, ale zakurzonym, a wszystkie krzesła były poprzewracane… – Oj, Pietia, z Ciebie jest większy bałaganiarz niż ze mnie – stwierdziła Tola, rozglądając się po pokoju. Taaa – skwitował Pietia, lekko uśmiechając się pod nosem. – Pietia, co się tutaj dzieje? – spytała wreszcie Pola. – Czy tędy przeszło jakieś tornado? Czy może ten konflikt, o którym wspomniałeś u Babci, tak wiele zniszczył? Nic mi nie mówiłeś, że żyjesz w takich warunkach… – kontynuowała sówka. – Ach, Pola… u nas w kraju od ponad roku jest poważny konflikt. Ludzie ze sobą nie rozmawiają, tylko walczą, strzelają do siebie i czynią sobie wzajemnie dużo złych rzeczy. Na początku niby nic, czasami ktoś usłyszał daleko wystrzały, ale teraz… sama widzisz. Prawie wszyscy ludzie i zwierzęta pouciekali gdzieś daleko do swoich rodzin. Sklepy i szkoły są zamknięte, a autobusy jeżdżą tylko dwa razy dziennie. Nie ma leków, bo apteki też zostały zniszczone. Nawet nie mamy prądu, więc nie działa lodówka, a wieczorem muszę zapalać świeczkę. Prawie nikt nie wychodzi z domu, bo się boi, że zginie. – A Ty? Dlaczego Ty nie uciekasz? – spytał Urwis. – Ja? Oj, nie! – natychmiast odpowiedział Pietia. – Ja jestem tu potrzebny, jestem pielęgniarzem. Pomagam tu, na miejscu… – Ale tu jest przecież bardzo niebezpiecznie! – sprzeciwiła się także Pola. – Teraz większość wojsk przeniosła się kilka dzielnic dalej. Sądzę, że już za kilka dni będzie można swobodnie chodzić po ulicy. W domu nic mi nie grozi, a inni ludzie, którzy pozostali, potrzebują mojej pomocy… – Ha! Patrzcie, co przygotowałam! – z poważnej rozmowy ponownie wyrwała ich Tola. W plackowaty tort wbiła dużą świeczkę, która jeszcze przed chwilą służyła Pieti do oświetlania mieszkania. – Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje naaam! – ponownie zaśpiewała kotka. – Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam! – zawtórowali jej Urwis z Polą. – A teraz pomyśl życzenie i zdmuchnij świeczkę – powiedziała kotka. Pietia wreszcie się uśmiechnął. Jeszcze kilka godzin wcześniej nie spodziewał się, że tego dnia będzie miał prawdziwy tort. Był pewny, że urodziny spędzi sam. Nabrał w płuca powietrza i dmuchnął z całych sił. Świeczka zgasła, a w pokoju zrobił się półmrok. – O co poprosiłeś? – spytała od razu kotka. – Nam możesz powiedzieć. Ciekawe, o co poprosiłeś… poza świeczkami, bo tych Ci chyba brakuje. Może o samochód albo rower? Wiem, o jakąś fajną grę? – Nie, nie, o nic takiego – odpowiedział Pietia, kręcąc głową. – Dziś jest Światowy Dzień Pokoju, dlatego też życzę sobie, żeby tu, w Donbasie, ale i wszędzie indziej na świecie panował pokój. Żeby nikt do nikogo nie strzelał… – Ależ to nie jest życzenie urodzinowe! – zaprotestowała Tola. – Musisz pomyśleć o czymś miłym – przekonywała. – Toluniu… – powiedział cicho Pietia, delikatnie głaszcząc kotkę po łebku – to najlepsze życzenie, jakie mogłoby się spełnić. Jak tutaj będzie pokój, to na ulicy pojawią się dzieci, w sklepach będą ciastka i zamiast chować się przed strzałami, będę bawił się w chowanego z całym gronem przyjaciół. A jak zdmuchnę świeczkę, to w pokoju wciąż będzie jasno. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że mnie odwiedziliście. Dzięki Wam mam prawdziwe urodziny! Sówka uściskała kuzyna, a następnie wyjęła z tortu świeczkę, ponownie ustawiła ją na stole i zapaliła, a czworo przyjaciół usiadło przy stole. W półmroku nie było widać, że jest on tak zakurzony… Wszyscy rozmawiali i jedli tort, aż w końcu ogień zgasł i w pokoju zrobiło się zupełnie ciemno. – O, jak ciemno! Widać tylko nasze oczy – roześmiała się sowa. – To znak, że musimy już się zbierać do domu – dodała. Na do widzenia wszyscy uściskali się serdecznie, a Tola na pożegnanie wyjęła małe zawiniątko i podarowała Pieti. Co to było, wiedziała tylko ona i wzruszony solenizant. Następnie Pola wraz z przyjaciółmi odleciała w stronę Polski… Pytania do uważnego słuchacza W którym państwie mieszka Pietia? Do którego państwa polecieli Pola, Urwis i Tola? Jak wyglądała ulica w Donbasie, na której pojawili się przyjaciele? Czy była uporządkowana i czysta? Dlaczego część domów była zburzona, a drzwi zaryglowane na cztery spusty? Czego brakuje w Donbasie z powodu konfliktu? Dlaczego po zdmuchnięciu świeczki w pokoju zrobiło się ciemno? Czy Pietia nie mógł zapalić światła? Jakie było urodzinowe życzenie Pieti? Czy myślisz, że zachowanie pokoju na świecie jest naprawdę tak ważne, jak mówił Pietia? Powiązane Tłumaczenia w kontekście hasła "Zapominałeś o moich urodzinach przez wszystkie" z polskiego na angielski od Reverso Context: Zapominałeś o moich urodzinach przez wszystkie te lata.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-07-11 11:54:31 słaba kobietka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-20 Posty: 1,109 Temat: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( ...tak bardzo czekałam na życzenia,ale nikt mi bliski nie pamiętał:(...a ja znam na pamięć wszystkie ważne daty z ich życiorysu i jeszcze nigdy o nikim nie zapomniałam,choćby się "waliło i paliło"...czuję się fatalnie:( Czy Wam też się coś takiego zdarzyło? 2 Odpowiedź przez flores18261 2011-07-11 12:13:23 flores18261 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Kucharz Zarejestrowany: 2010-11-24 Posty: 2,285 Wiek: 1984/5/06 (Bliznięta) Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( Witam nie jesteś sama mam to samo ja zawsze o wszystkich pamiętam a o mnie nikt nawet facet nie pamiętał o moich urodzinach. On ma teraz 16 tego jak myślicie wysłać mu życzenia czy też nie? Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość. ? Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity. Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME 3 Odpowiedź przez Nie moja wina 2011-07-11 13:10:09 Nie moja wina Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-30 Posty: 114 Wiek: 20 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( U mnie raz tak się zdarzyło, było mi przykro ale trudno...Jakoś nie mam zwyczaju jak inni latać tydzień przed ur i się tym ja bym wysłała, ale to Ty musisz tego chcieć "Olej każdy dylemat jest zbędny. Posiadasz cel, nie wiesz którędy iść? Ja Ci powiem, tędy"KCK;**** Moje Słonko ;* 4 Odpowiedź przez germanka 2011-07-11 13:41:57 germanka Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-04 Posty: 41 Wiek: 24 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( Czasem tak bywa, szczególnie u członków rodziny płci męskiej, nie że nie pamiętają, tylko nie wiedzą jak się do tego zabrać. Mój brat często chodził koło solenizantki jakby miał coś do powiedzenia i czekał na to aż ona powie do niego " co chesz mi życzenia złożyć ? "A co do partnera to warto wysłać te życzenia, mi się też zdarzyło, że facet zapomniał o moich urodzinach ale lepiej pogadać, powiedzieć, że to było przykre niż robić do samo, co on. 5 Odpowiedź przez elizabeth9 2011-07-11 22:20:24 elizabeth9 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-05 Posty: 150 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( To już tak jest, że my pamiętamy,ale o nas się nie pamięta . fakt to jest przykre też tak miałam, raz nawet pod koniec dnia zwyczajnie się rozpłakałam. a facet to zawsze zapomina. mam imieniny w święta wtedy to już nikt nie pamięta,wszyscy są pochłonięci świętami. ale i mnie tak się zdarzyło zapomniałam o siostrze,choć pamiętałam kilka dni wcześniej, tego dnia miałam jakiś problem i wyszło z głowy, być może i tak jest w Twoim przypadku. Wszystkiego najlepszego!!! Jeśli wiara czyni cuda muszę wierzyć że się uda.! 6 Odpowiedź przez Dorin92 2011-07-11 22:30:33 Dorin92 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-06 Posty: 225 Wiek: 19 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( Heh, o moich też nikt nigdy nie pamięta, poza mamą i siostrą. Także nie jesteś sama. Ludzie w tych czasach nie mają pamięci do dat i większość z nich nie przywiązuje do tego większej wagi. W końcu "nasza klasa" im przypomni*, że ich najlepszy przyjaciel ma urodziny... Beznadziejne czasy.*Poparte eksperymentem - gdy miałam na nk wpisaną datę urodzin i się wyświetliło wszystkim na stronie głównej, że mam urodziny, to od części znajomych dostałam życzenia. Gdy tę funkcję wyłączyłam - nikt się nie zorientował i nie dostałam nic. Nie ma co się tym przejmować wszystkiego najlepszego . 7 Odpowiedź przez JustynaPiatkowska 2011-07-12 14:11:21 JustynaPiatkowska 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: psycholog seksuolog terapeuta Zarejestrowany: 2011-02-26 Posty: 671 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( Słaba kobietka, zapomnienie ważnej daty rocznicy, urodzin czy imienin, nawet bardzo bliskiej osoby, zdarza się wszystkim. Może w przyszłości warto traktować to mniej osobiście i samemu przypomnieć znajomym o urodzinach, np wysyłając SMS "Spotkajmy się dziś u mnie/ w kawiarni/ w kinie/ na pikniku z okazji mojego święta". Na pewno okaże się, że nikt nie zignorował Twoich urodzin ze złej woli, ale z pośpiechu, przeoczenia lub nie przykładania dużej wagi do podobnych rocznic. Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana! Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku. 8 Odpowiedź przez NieInteresujSie 2011-07-12 17:13:10 NieInteresujSie Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-23 Posty: 340 Wiek: ta, yhy Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( nie jestes jedyna, mi zyczenia urodzinowe ostanio skladali z 7 lat temu, doszlo do tego ze sam juz czasami zapominam ze to ten dzien, wlasciwie zawsze zapominam ;D ale imieniny obchodze bo 1 w roku sa i kazdy date zna ;p 2 sprawa urodziny sa dolujace w koncu z roku na rok jeszcze ci ludzie o tym przypominaja. tragedia ;p najgłupsza kobieta potrafi kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety by kierować głupcem. 9 Odpowiedź przez agnieszka35 2011-07-19 19:50:00 agnieszka35 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-18 Posty: 1 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:(Kilka lat temu mąż zapomniał o moich imieninach,które przypadają w dniu z pracy i nic,poszedł z synem złożyć życzenia babci, wrócił i znowu ja jestem osobą, która dużą wagę przywiązuje do tego typu uroczystości, więc zrobiłam sporą był bardzo duży bo na co dzień jestem osobą bardzo tego momentu mąż nie zapomina o moich imieninach, urodzinach czy rocznicy ślubu. 10 Odpowiedź przez justi31 2011-07-30 08:01:40 justi31 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-05 Posty: 97 Wiek: 34 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:(Mam super faceta ,chodzący ideał ale też nie pamięta o moich urodzinach,nie wiem pamięta odkąd razem było mi przykro,teraz przyzwyczaiłam się do codziennym życiu jest fantastyczny...czasami kupuje mi różę lub czekoladki bez okazji ale na urodziny nic ani życzeń. 11 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-07-30 08:19:45 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( słaba kobietka Jeśli to ma dla ciebie tak wielkie znaczenie to zacznij o tej dacie mówić. Jak trzeba to się przypomnij jeszcze przed urodzinami. Ja nie mam z takimi sprawami problemu, bo jakoś tak jest że u mnie każdy pamięta o każdym...a jeśli się zdarzy komuś zapomnieć to zawsze ktoś przypomni.... Laura godz 19:15 12 Odpowiedź przez justi31 2011-07-30 11:42:49 justi31 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-05 Posty: 97 Wiek: 34 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:(Tak zgadzam się z tym najlepiej przypomnieć o swoich urodzinach albo zorganizować najlepszy ja tego nie zrobię. 13 Odpowiedź przez smutna123 2011-07-30 11:57:46 smutna123 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-27 Posty: 1,133 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( Upomnij się! Kiedyś też tak miałam, że wszyscy zapomnieli- nauczyła się o tym mówić, w pracy również;) Mam dziś urodziny, imieniny wiecie!!!! Mówiłam to z dużo dozą humoru i raczej nie zostało to źle odebrane. Może to mało skromne, ale obecnie wszyscy tacy zabiegani... trzeba się nauczyć upominać, jeżeli jest Ci z tego powodu przykro. Mi się zdarzyło to tylko raz, może dlatego, że nauczyłam się upominać;) Uszy do góry! Nie palę od i jestem z tego dumna 14 Odpowiedź przez justi31 2011-08-09 10:03:22 justi31 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-05 Posty: 97 Wiek: 34 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:(doczekałam się prezentu spóżnionego o miesiąc od męża komplet bielizny ZA MAŁY!Jestem zła,wołałabym nic nie iść wymienić do sklepu bo się w to nie rok to ja mu przypomnę o urodzinach na pewno i jeszcze powiem co chcę jego urodziny .Macie dziewczyny jakiś pomysł na prezent dla faceta?Proszę o nie kupowac prezentu może jakąś niespodziankę. 15 Odpowiedź przez marynata 2011-08-09 18:52:42 marynata Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-20 Posty: 188 Wiek: 28 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:( JustynaPiatkowska napisał/a:zapomnienie ważnej daty rocznicy, urodzin czy imienin, nawet bardzo bliskiej osoby, zdarza się wszystkim. Może w przyszłości warto traktować to mniej osobiście i samemu przypomnieć znajomym o urodzinach, np wysyłając SMS "Spotkajmy się dziś u mnie/ w kawiarni/ w kinie/ na pikniku z okazji mojego święta". Na pewno okaże się, że nikt nie zignorował Twoich urodzin ze złej woli, ale z pośpiechu, przeoczenia lub nie przykładania dużej wagi do podobnych napisał/a:Tak zgadzam się z tym najlepiej przypomnieć o swoich urodzinach albo zorganizować najlepszy że tak! O moich urodzinach też niewiele osób pamięta - chyba tylko rodzice i mój mąż (nawet moi bracia nie pamiętają). Reszta osób dowiaduje się o nich z portalu społecznościowego. I z tych życzeń zamieszczonych u mnie na profilu również bardzo się cieszę. Wiem, że ludzie mają swoje życie, swoje sprawy, zmartwienia, troski. W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy rzadko organizuję urodziny, po prostu nie mam takiego zwyczaju. Nie lubię być w centrum uwagi, za dużo energii mnie to kosztuje. Ale moja przyjaciółka informuje wszystkich wokół o swoich urodzinach, ludzie przychodzą i jest fajnie 16 Odpowiedź przez Forever_Alone_Always 2015-07-06 15:54:05 Forever_Alone_Always Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-06 Posty: 1 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:(Witam, dzisiaj miałam urodziny. Rodzice w pracy przez cały dzień , jak wróciła mama to nie powiedziała nawet głupiego "100 lat " Tata jeszcze nie wrócił a siostra choć była ze mną przez cały dzień to zapomniała ???? Nawet dziadkowie co, co roku pamiętali dziś nic . Przyjaciele wyjechali na wakacje ???? smutno mi bo w tamtym roku byłam chora i nie mogłam świętować więc mama mi obiecała że wynagrodzi to w te urodziny ???? Dzisiaj mam też imieniny ???? Dlaczego rodzina zapomniała ????ja zawsze się staram by ich święto było najlepsze ???? 17 Odpowiedź przez euphoria_em 2015-07-07 21:00:03 euphoria_em Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-07 Posty: 2 Odp: Kiedy bliscy zapomnieli o moich urodzinach...:(Moi rodzice pamiętają, ale nigdy nie składają mi życzeń. Dziwne, bo oczekuję ode mnie, że będę celebrować ich urodziny- bezsensDawniej upominałam się o głupiego buziaka z ich strony, ale odpuściłąm- zero reakcji. Nie składamy sobie życzeń świątecznych, nie dajemy prezentów, teraz to mi to lotto, ale jak byłam młodsza, bardzo mnie to bolało. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jak wyłączyć powiadomienia o urodzinach na Facebooku? Instrukcja krok po kroku. Niektórzy zastanawiają się jak wyłączyć powiadomienia o urodzinach na Facebooku, tak aby inne osoby nie mogły składać życzeń zainteresowanym na ich osi czasu. Jest to jak najbardziej możliwe do wykonania, wystarczy wykonać kilka prostych kroków.
polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński angielski Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. remember about she forgets memory of Co pani pamięta o porwaniu Allesandro Cosanza? So, what do you remember about the Allesandro Cosanza kidnapping? Zawsze pamięta o Dr. Watsonie z tych wszystkich ludzi, których kiedykolwiek spotkał Sherlock Holmes bo może na nim polegać. You always have to remember about Dr. Watson is of all the people Sherlock Holmes ever met, this is the one he chose to rely on. Nie zdarza się to, jeśli pamięta o lekarstwach. This doesn't happen unless she forgets to take her meds. Ciekawi nas, co pan pamięta o starszym szeregowym Jimmy'm Tully'm. Wondering what you remember about Private First Class Jimmy Tully. Jeśli jest to wygodne, większość ludzi pamięta o swoim istnieniu tylko podczas zmiany pościeli. If it is convenient, then most people remember about its existence only during the change of bed linen. pamięta o swojej dużej polskiej rodzinie. Czy człowiek współczesny pamięta o matce ziemi? Does the contemporary man remember about the Mother Earth? Przynajmniej ktoś pamięta o codziennych obowiązkach. Well, at least someone didn't forget her daily chores. Przynajmniej jedno z moich dzieci pamięta o pukaniu. Pewnie nawet nie pamięta o zakładzie. Masz rację, pamięta o ludziach. Jestem ogromnie usatysfakcjonowany, że Rzeczpospolita pamięta o swoich bohaterach. I am very satisfied that the Republic of Poland remembers her heroes. "Moje serce pamięta o tobie" Wiesz, że nikt nie pamięta o co był ostatni pojedynek. Wkurza mnie, gdy Rachel nie pamięta o naszych planach. I get mad when Rachel doesn't remember where we're going. Nieważne, czy Max pamięta o twoich urodzinach czy nie, ja będę. Whether Max remembers your birthday or not, I will. Nikt już nie pamięta o masakrze, oprócz mnie. Niech przez całe zycie pamięta o tej godzinie. May he remember that hour for the rest of his life. Niech pan pamięta o granicach, paniczu Wayne. Nadal, pamięta o moich urodzinach i naszych rocznicach. Still, he keeps up with my birthdays and our anniversaries so far. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 247. Pasujących: 247. Czas odpowiedzi: 106 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200
pVB7ISA.
  • wpfl9njfpz.pages.dev/131
  • wpfl9njfpz.pages.dev/132
  • wpfl9njfpz.pages.dev/148
  • wpfl9njfpz.pages.dev/255
  • wpfl9njfpz.pages.dev/396
  • wpfl9njfpz.pages.dev/122
  • wpfl9njfpz.pages.dev/218
  • wpfl9njfpz.pages.dev/138
  • wpfl9njfpz.pages.dev/111
  • nikt nie pamięta o moich urodzinach