W starożytnych Chinach bardzo często łapano te ryby do hodowli w niewoli. Od tego czasu trwało tworzenie zbiorników, a w czasie reprodukcji krzyżowano różne gatunki. W tym przypadku najczęstszą mutacją, jaką uzyskano, było wyróżniające się wśród alg złote ubarwienie. Charakterystyka złotych rybek Rozmiar i kolor
Od wakacji publikujemy na naszym blogu cykl „Najlepsze miejsca do wędkowania”, w którym polecamy najróżniejsze łowiska, znajdujące się na terenie całej Polski. Dziś również startujemy z tematem, który będzie pojawiał się regularnie, jednak tym razem nie będziemy skupiać się na miejscach sprzyjających wędkowaniu, lecz na rybach, które najczęściej można znaleźć w polskich zbiornikach. Uważni czytelnicy naszego bloga, a także zapaleni wędkarze bez problemu wymienią te gatunki ryb, których populacje w polskich wodach są najliczniejsze. Warto jednak dokładnie im się przyjrzeć – sprawdzić, czym cechuje się ich sposób żerowania, a także w jakich warunkach zazwyczaj występują.. Posiadając te wiadomości, łatwiej będzie uzyskać satysfakcjonujące nas wyniki, a także rzadziej będziemy popełniać błędy. W końcu wiedza jest podstawą! 1. Leszcz Leszcz jest rybą, którą spotkać można niemal w każdym rodzaju słodkich wód. Polując na leszcze, można więc wybrać się nad jezioro, albo średnią lub wielką rzekę nizinną. Wyjątkiem są jedynie warunki górskie, ponieważ tam leszcze nie występują – próżno jest więc szukać ich na przykład w potokach. Leszcze żerują przede wszystkim przy dnie zbiornika, ponieważ ich pożywieniem są właśnie małe zwierzęta denne, takie jak larwy owadów oraz niewielkie skorupiaki i mięczaki. Pokarm, znajdujący się w mule, na pewno wzbudzi zainteresowanie tych ryb. Oficjalny rekord Polski w połowie leszcza został ustalony w 2016 roku – złapany okaz ważył prawie 7,5 kilograma, a jego długość wynosiła 73 centymetry. 2. Karaś Karasie – podobnie, jak leszcze – występują w większości zbiorników, jakie znajdują się na terenie Polski, a więc znaleźć je można w jeziorach, rzekach, stawach i wyrobiskach, a także strumieniach. Preferują one jednak płytkie akweny o niewielkich rozmiarach, które porośnięte są bujną roślinnością. Cechą charakterystyczną karasia jest fakt, że ryba ta jest niezwykle wytrzymała i odporna na niekorzystne warunki – nie straszne są mu nawet bardzo zanieczyszczone wody. Tak samo, jak leszcze, karasie żywią się małymi zwierzętami dennymi, przede wszystkim bezkręgowcami, a także roślinnością wodną. Jak do tej pory, największy karaś złowiony na terenie Polski ważył 4,10 kilograma i mierzył 54 centymetry. 3. Karp Karpia znaleźć można przede wszystkich w wodach stojących, a także w wodach, cechujących się wolnym, niespiesznym nurtem – najczęściej przebywają one zatem w stawach, albo w jeziorach. Jest to również kolejna ryba z dzisiejszego zestawienia, która gustuje w drobnych zwierzętach, występujących przy dnie zbiornika – zjada między innymi niewielkie owady oraz ślimaki. Karp nie pogardzi także resztkami organicznymi. Największy karp złowiony w Polsce ważył aż 34,5 kg, a jego wielkość wynosiła ponad metr! Wymieniliśmy tylko trzy ryby, ale mamy nadzieję, że informacje, jakie przedstawiliśmy, okażą się Wam pomocne. Niedługo wrócimy do tego wątku, aby przedstawić kolejne gatunki, które w polskich wodach można spotkać najczęściej. A Wy? Które gatunki preferujecie i gdzie ich szukacie? Liczymy na Wasze sugestie!
Nie zapomnij sprawdzić swojej kolekcji wędkarskiej, aby śledzić złowione ryby. Można ją znaleźć w menu postaci w zakładce “Wędkarstwo”. Gdy złowisz więcej ryb, twój poziom wędkarstwa wzrośnie, dając ci dostęp do lepszego sprzętu wędkarskiego i większej liczby miejsc do zbadania. Wielu właścicieli nie wie, jakie mięso może podawać futrzakowi i w jakiej postaci. Wiadomo jednak, że koty bez białka zwierzęcego nie będą w pełni zdrowe, bo składnik ten jest dla nich podstawowym źródłem energii. Stąd mruczek nigdy nie zostanie wegetarianinem – aby mógł cieszyć się dobrą kondycją, potrzebne jest mu białko. W jakim mięsie można je znaleźć? Mięso dla kota Szczególnie polecana jest wołowina (najlepiej dość mocno przerośnięte kawałki, z żyłami i tłuszczem), ale mruczek nie pogardzi również cielęciną, rybami słodkowodnymi, drobiem czy jagnięciną. Z pewnością nie powinno podawać się kotom wieprzowiny, ponieważ może ona przenosić chorobę Aujeszkiego (tzw. wścieklizna rzekoma), która jest wyjątkowo niebezpieczna dla kotów, ale nie dla ludzi (dlatego nie bada się mięsa pod jej kątem). Sposób podania zależy od samego opiekuna – mięso można pokroić na kawałki lub nawet zmielić. Jakie części są najlepsze? Serce bogate jest w proteiny, a z kolei wątróbka zawiera sporo witaminy A oraz żelaza. Jednak tej ostatniej nie powinno podawać się zbyt często. Natomiast ryby dostarczają białka oraz zdrowych kwasów (omega-3 i omega-6), ale nie wolno serwować mruczkowi ich wątroby. Surowe czy gotowane mięso? Oczywiście, jeśli opiekun podaje swojemu pupilowi wysokiej jakości karmę dla kota (dostępną w sklepie zoologicznym to nie ma potrzeby podawania mu osobno kolejnych porcji mięsa. Jednak, gdy koci właściciel chce sam przygotowywać przyjacielowi posiłki, to mięso powinno być obowiązkowym elementem każdego jedzenia. W jakiej formie najlepiej je podawać? Wielu właścicieli stanowczo odradza podawanie surowego mięsa, gdyż może wywołać to np. biegunkę lub zaparcia. Co więcej, niepoddane obróbce termicznej mięso może zawierać różne bakterie i pasożyty, bardzo niebezpieczne dla zwierzaka. Kupując jednak wyroby z pewnego źródła (np. w sklepie mięsnym, gdzie sprzedawane jest mięso dla ludzi), ryzyko, że kot czymś się zarazi, jest niewielkie. Ponadto surowe mięso jest o wiele lepsze – zawiera wszystkie wartości odżywcze, które utracane są w trakcie gotowania. Dodatki do posiłków Choć koty udomowione są już od dawna, to nadal pozostają mięsożercami i ich dieta nie może przypominać tej ludzkiej. Warzywa i owoce mogą być używane wyłącznie jako dodatek, a głównym składnikiem pożywienia zawsze powinno być mięso. Dzięki temu kotek będzie nie tylko zdrowy, ale dodatkowo pełen energii. Informacja prasowa Zgłoś swój pomysł na artykułSklepy rybne znikały w ostatnich latach z handlowej mapy Wrocławia jeden po drugim. W efekcie ryby kupowaliśmy w hipermarketach lub małych osiedlowych sklepikach. Wydawało się, że naprawdę świeżą rybę możemy kupić tylko podczas letnich wakacji nad koniec ubiegłego roku przy ul. Piłsudskiego 37 powstał duży sklep rybny KOI. Jego właściciele chcą przywrócić na nasze stoły świeże karpie i dorsze. Zachęcają także do próbowania oryginalnych smaków ryb atlantyckich. W konsekwencji planują zmienić nasze przyzwyczajenia i nauczyć jedzenia smacznych i zdrowych ryb. Karp symbolem siłyWłaściciele sklepu rybnego KOI prowadzą też dwie restauracje sushi we Wrocławiu: Szajnochy 11 i KOI Sushi przy ul. Zwycięskiej. - Bardzo dużo mówi się o prozdrowotnych właściwościach ryb i o tym, że powinniśmy ich jeść jak najwięcej. Ale we Wrocławiu możliwości kupienia świeżej ryby są bardzo ograniczone - mówi Michał Lewandowski, jeden ze wspólników w sklepie KOI. - Okazało się, że fakt prowadzenia dwóch restauracji sushi daje nam bardzo duże możliwości sprowadzania ryb z zagranicy. Import prowadzimy od 9 lat i nauczyliśmy się, jak sprawdzać ich jakość. Mięso na sushi jest surowe i w związku z tym musi być najlepszej jakości. Z nazwą sklepu - KOI, oznaczającego japońskiego karpia, wiąże się dalekowschodnia legenda. Pewien karp chciał płynąć w górę rzeki, ale na jego drodze pojawił się wodospad. Bardzo mocno starał się go przeskoczyć, ale nie mógł sobie poradzić. W końcu bogowie zlitowali się nad nim i zamienili go w smoka. Pozwoliło to karpiowi nie tylko wspiąć się na wodospad, ale również polecieć do nieba. Ryba stała się tym samym symbolem siły i zdolności pokonywania Przy tak ograniczonym rynku ludzie przyzwyczaili się do morszczuka i mintaja w kostkach. Klienci mają ochotę na rybę, a w innej formie nie zawsze mogą ją kupić - mówi Michał Ale powoli się to zmienia. Klienci, którzy raz biorą u nas świeże karpie, nigdy więcej nie pytają już o ryby w Ustki i z HolandiiAsortyment w KOI cały czas jest poszerzany. Początkowo planowano sprzedawać przede wszystkim ryby atlantyckie, takie jak dorada, okoń morski czy owoce morza. - Okazało się, że zapotrzebowanie na świeże ryby we Wrocławiu jest niesamowicie duże. Tygodniowo sprzedajemy już około pół tony. Do oferty wprowadziliśmy też ryby wędzone i śledzie - mówi Michał Lewandowski. - Stale notujemy sobie, o co pytają klienci i staramy się spełniać ich ryby przywożone są bezpośrednio od rybaków w Ustce w każdy wtorek, czwartek i piątek po południu. Za kilogram dorsza trzeba zapłacić 20 zł, a za flądrę 14 atlantyckie dowożone są bezpośrednio z Holandii. Najczęściej docierają do sklepu w środy i piątki. Są to dorady w cenie 41 zł za kilogram i tuńczyk, za którego trzeba zapłacić 122 zł za kg. Kilogram muli kosztuje 26 zł. Dostawy uzależnione są od zapotrzebowania klientów. - Świeży produkt musi być szybko sprzedany, dlatego zrezygnowaliśmy z wysokiej marży. Dzięki temu możemy oferować towar, który był trudno dostępny i dla większości osób okazywał się jedynie ciekawostką- mówi Michał Lewandowski.- Przykładem mogą być ostrygi. Są one uważane za afrodyzjak i coś wyjątkowego, ale, niestety, nie są one tanie. My zamawiamy ich bardzo dużo i dzięki temu możemy zaproponować je za 4 zł za związku z tym właściciele prowadzą sklep w rytmie tygodniowym - w sobotę zamykają wtedy, gdy skończy im się asortyment. - Nie możemy sobie pozwolić na wyrzucanie ryb, dlatego czasem lepiej, aby czegoś nam zabrakło, niż mielibyśmy sprzedawać stary towar - mówi Michał Lewandowski. - Bywa też, że klient zamarzy o oryginalnej rybie, której nie mamy w stałej ofercie. Wówczas sprowadzamy ją na jego specjalne życzenie. Minimalna wielkość zamówienia to jeden kilogram, więc indywidualne zlecenia cieszą się coraz większą popularnością - dodaje Michał chwalą się, że mogą sprowadzić każdą rybę. Wystarczy w poniedziałek przed południem zadzwonić do sklepu KOI, a podczas najbliższej dostawy przywieziony zostanie wyjątkowy pomogą Osoby, które obawiają się, że nie będą sobie mogły poradzić z kawałkowaniem ryby, mogą liczyć na pomoc sprzedawców. Wystarczy, że klient znajdzie odpowiedni przepis, a sprzedawcy przygotują dla niego odpowiedni Wszystkie ryby podajemy w wybranej formie: jako filety, z obciętą głową jako dzwonko lub jakiejkolwiek innej. Nie wpływa to w żaden sposób na ich cenę. Nie trzeba walczyć z rybą i zastanawiać się, co z nią zrobić. My to zrobimy lepiej, bo się na tym po prostu znamy - mówi Michał Lewandowski. Niemal wszystkie ryby do sklepu KOI przywożone są w całości, gdzie są odpowiednio porcjowane. Wybrano ten sposób, ponieważ w przypadku filetów świeżość ryb można sprawdzić tylko po zapachu. - Często jest jednak tak, że ryba w ogóle nie pachnie, a naszym zdaniem nie powinna być już sprzedawana - mówi Michał ryb jest sprawdzana na wiele sposobów. Kontrolowane są oczy, skrzela, sprężystość mięśni i płetw, zapach z paszczy. W sklepie stoi też szafka z paczkowanymi produktami do sushi i przetworami rybnymi, a w przyszłym tygodniu część z nich będzie sprzedawana na wagę. Dzięki temu nie trzeba będzie kupować dużych opakowań zbiorczych, a koszt przygotowania sushi w domu będzie znacznie Przed świętami Bożego Narodzenia przed naszym sklepem stała najdłuższa kolejka, jaką widziałem w swoim życiu - mówi Michał Lewandowski. - Wszyscy chcieli kupić świeże ryby. Sklep rybny KOI działa przy ul. Piłsudskiego 37. Czynny jest od wtorku do soboty w godzinach od 11 do godz. 19.
QJTpu.